2011-11-06

Kiszona kapusta z soczewicą i papryką

Blog zwolnił z bardzo prozaicznej przyczyny - mam dużo mniej czasu na gotowanie, a na blogowanie prawie wcale. Mam jednak nadzieję, że kulinarnie jeszcze nie raz Was czymś zaskoczę, więc proszę o mnie nie zapominać :)

Proponuję Wam przepis na najsmaczniejszy ze znanych mi wegetariańskich odpowiedników bigosu. Wypróbujcie jeszcze przed świętami, zapewniam, że warto.


Kiszona kapusta z soczewicą i papryką (10 porcji)
120 g zielonej soczewicy
1,5 kg kiszonej kapusty
5 liści laurowych
po 6 ziarenek ziela angielskiego i czarnego pieprzu
duża garść suszonych podgrzybków
4 łyżki oleju
3 duże posiekane cebule
3 duże czerwone papryki, pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone w kostkę
2-4 łyżki syropu klonowego
1 łyżeczka mielonej ostrej papryki
1,5 łyżeczki mielonej łagodnej papryki
świeżo zmielony czarny pieprz
opcjonalnie dobry sos sojowy lub maggi ;)

Soczewicę wypłukać (można namoczyć na 30 min). Ugotować z dodatkiem 2 liści laurowych, 2 ziarenek ziela angielskiego i pieprzu. Soczewica ma być miękka, ale wciąż jędrna (gotowanie zajmie ok. 30 minut). Osączyć na sicie.
Podgrzybki namoczyć na 30 minut w 1,5 szklanki wrzątku i ugotować na małym ogniu w wodzie, w której się moczyły.
Kapustę pokroić na mniejsze kawałki, zalać w garnku wodą tak, by ją tylko przykrywała. Dodać pozostałe liście laurowe, pieprz i ziele angielskie. Gotować do miękkości ok. 1h, mieszając od czasu do czasu. Woda powinna niemal w całości odparować.
Cebulę mocno przyrumienić (ma być brązowa, ale nie przypalona!) na 2 łyżkach rozgrzanego oleju i dodać do kapusty.
Paprykę podsmażyć na pozostałym oleju (5-8 minut) i także przełożyć do kapusty.
Do kapusty dodać również ugotowane grzyby wraz z wywarem oraz soczewicę i całość gotować na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, przez 2-3 godziny.
Doprawić syropem klonowym do smaku, wsypać obie mielone papryki i mielony pieprz. Można dodać odrobinę sosu sojowego (albo maggi ;). Gotować, uważając, żeby nie przypalić, przez dalsze 20-30 minut. Podawać z chlebem lub ziemniakami.

20 komentarzy:

  1. Jeśli chodzi o bigos to ja jednak wolę z mięsem :)
    Zapomnieć o Tobie?? Nigdy w życiu!
    O takich fajnych babeczkach nie sposób nie pamiętać :)
    Cieszę się, że znalazłaś czas, żeby tu coś podrzucić.
    Buzia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi sie i wyprobuje. Nie lubie kapusty kiszonej a w okresie zimowym wypadaloby lubic:-) Wlasnie dzisiaj zrobilam wprawke i ugotowalam wegetarianski kapusniak. Uznalismy z Malzonkiem, ktory tez nie lubi, ze jednak da sie jakos ta kapuste przystosowac do jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. aaa fajnie Ciebie widzieć Mario i przepis kupuje , bo dziś ukisiłam trochę kapusty , tzn nastawiłam ukisi się za kilka dni :D
    a ja się przyznam ,że rożne wege bigosy robiłam (taki z panirem co znalazłam na forum krysznowców poezja:D),ale pappryki i soczewicy nie
    a pewnie wiesz , kochana ,ze komu jak komu ale tobie wierze bardzo i taki bigos będzie mi smakować na bank :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Monami, cieszę się, że trafiłam :)

    Polciu, dzięki :-*

    Thiesso, surowej kapusty kiszonej też nie lubicie? W zimie naprawdę szkoda by było nie korzystać z takiego bogatego źródła różnych różności :-) No ale fajnie, że podejmujecie próby przełamania niechęci :)

    Alciu, z takiej własnoręcznie (lub własnonożnie, zależy od techniki ;D, ukiszonej kapuchy, to będzie dopiero pycha! Stęskniłam się za Tobą, za blogowaniem trochę też.

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja jak się za tobą stęskniłam i mieliśmy coś tam razem gotować , ja nawet zapomniałam co:D
    Chyba coś indyjskiego :D
    U mnie własnoręczna , nie dużo tego zrobiłam :D
    ale za to różne rodzaje ( biała , włoska i czerwona osobno :D a i za moment będę miała taka paprykę nadziana kapustą i marchewka i ukoszone :D

    http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=34655

    OdpowiedzUsuń
  6. Alu, miałyśmy gotować dhoklę. Nie bój żaby, jeszcze ugotujemy :D Muszę uzupełnić zapasy indyjskich składników - wszystko mi się pokończyło, nawet mąka z ciecierzycy.
    Nastawiłaś włoską kapustę na kiszoną? Brzmi fantastycznie. Papryka nadziewana też! Czekam na relację na Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pamiętamy, pamiętamy :) często zaglądam do Ciebie, by sprawdzić czy jest coś nowego; a tu kolejne fajne danko, absolutnie moje smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Quinoa surowej wlasnie nie lubimy, wiec przynajmniej gotowana jakos chcialabym spozyc.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekałam na nowy wpis! Nie przepadam za tradycyjnym bigosem - jest dla mnie za ciężki. Ten przepis bardzo mi się podoba :) Pisz, kiedy tylko znajdziesz czas :-*

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna alternatywa dla mięsnego bigosu, jeżeli ktoś mięsa nie je :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  11. W którym momencie do kapusty dodać soczewicę?
    HELP! Bo kapusta się już warzy!
    Wtedy, kiedy paprykę i gotować razem 2 godziny? Nie rozgotuje się?

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepraszam, ale dopiero teraz zajrzałam. Kapusta już pewnie uwarzona :) Soczewicę dodać razem z grzybami i papryką - dziękuję za czujność i przepraszam za niedopatrzenie w przepisie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Miło mi, że pamiętacie, dziękuję za wszystkie komentarze i pozdrawiam Was serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oj tam oj tam, ja mam dodanego bloga do czytnika rss więc nic nie przegapię :))
    dobry pomysł na oswojenie kapusty, jak znalazł na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. łoj , nie wiem czy dam :Dale tobie napiszę jak smakuje ,ale ten bigos zrobię i pewnie pokaże ,a co tam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu ten bigos jest boski , wczoraj zrobiłam (ale wieczorem i nikt nie jadł) a dziś ostało się tyle co kot napłacze :D fakt słoik dałam mojej siostrze na wynos ,ale reszta szła jak świeże bułeczki

    OdpowiedzUsuń
  17. o matko skąd te Aniu do Marii to nie mam pojęcia , zaćmienie głowy przez obżarstwo kapuściane:D, przepraszam

    OdpowiedzUsuń