2010-11-23

Etiopska sałatka z soczewicy

Na blogu Kasza Prodżekt jest już jeden przepis na sałatkę z soczewicy i, jeśli mam być szczera, armeńska sałatka smakowała mi bardziej, choć sałatce etiopskiej też niczego nie brakuje ;) Bardzo ciekawym składnikiem sosu jest czarna gorczyca, którą trzeba zmielić wraz z innymi przyprawami w młynku do kawy. Smak sałatki? Musztardowy, lekko piekący i bardzo przyjemny. Przepis pochodzi z wielokrotnie wspominanej przeze mnie książki "World Vegetarian", jednej z moich ulubionych kulinarnych autorek, Madhur Jaffrey.
Etiopska sałatka z soczewicy z mieloną czarną gorczycą
1 szklanka zielonej soczewicy
1 łyżeczka soli
1/4 łyżeczki pieprzu kajeńskiego
2 łyżeczki ziaren czarnej gorczycy
6-7 ziaren pieprzu
3 łyżki soku z cytryny
szczypta cukru (w oryginalnym przepisie go nie ma)
3 łyżki oliwy z oliwek
1/2 pozbawionej gniazd nasiennych i błon dużej zielonej papryki
garść naci pietruszki lub liści kolendry (ten składnik dodałam od siebie)

Soczewicę dokładnie wypłukać, zalać wodą i gotować do miękkości około 30 minut. Ma być miękka, ale nadal jędrna (tym razem soczewicę trochę przegotowałam). Odlać na sitku i lekko wystudzić.
Sól, pieprz kajeński, ziarna gorczycy i pieprz zmielić drobno w młynku do kawy. Przesypać przyprawy do miseczki, zalać 2 łyżkami wrzątku i wymieszać. Dodać cukier, sok z cytryny i wymieszać ponownie, po czym dodać oliwę i całość lekko ubić widelcem, by składniki sosu się połączyły. Soczewicę przełożyć do miski, dodać pokrojoną w kostkę paprykę, polać sosem. Posypać zieleniną. Moim zdaniem, najlepsza jest jeszcze ciepła.

15 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba ta sałatka. Koniecznie muszę wypróbować ją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hm , tamta lepsza piszesz,ale ta z gorczycą czarną , a ja lubię ją o wiele bardziej niż gorczyce jasną
    A ta miseczka jaka ładna

    OdpowiedzUsuń
  3. No i właśnie sobie przypomniałam, że zupełnie o tej czarnej gorczycy zapomniałam. A nawet raz byłam koło Herbapolu. A soczewicę to ja w każdej postaci chętnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Shinju, wypróbuj i podziel się wrażeniami :)

    Alu, przyznam, że i ja nie przepadam za żółtą gorczycą. Czarna jest delikatniejsza i ma ciekawszy smak. I ładniej się prezentuje ;)

    Pat, a ja wciąż mam dla Ciebie jedną torebeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam soczewicę! Ostatnio przejadła mi się rozgotowana w zupie i potrawce z soczewicy po indyjsku, teraz szaleję za pełnymi ziarenkami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuchareczko, w takim razie może znajdziesz u mnie więcej inspiracji :) Zamieściłam kilkanaście przepisów na potrawy z soczewicą:
    http://kaszaprodzekt.blogspot.com/search/label/soczewica

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany, naprawdę? Jaka Ty kochana jesteś:-)
    No to chyba jednak poproszę:) Zupełnie mi to wyleciało z głowy, podczas pobytu w Polsce...

    OdpowiedzUsuń
  8. fiu fiu powiało egzotyką :D Każdemu pomysłowi na soczewicę mówimy tak :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię dodatek gorczycy do soczewicy - pasują do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zjadłabym, oj zjadła i tylko się oblizała, że takie dobre i tak mało :))) dla koloru dodałabym też czerwonej soczewicy

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za wszystkie komentarze i cieszę się, że Wam się podoba :)

    Pat - poproszę o jakiś adres do wysyłki ;)

    Eve, z czerwoną soczewicą jest ten problem, że po ugotowaniu zmienia kolor na bladożółty, traci kształt i nie wygląda już tak atrakcyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miszam, ja Ci niniejszym tę książkę oddaję na wieczne nieoddanie;) Ty będziesz wyszukiwać przepisy, ja będę po Tobie papugować; idzie Ci znacznie lepiej :)
    Spóźniony prezent urodzinowy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piniu, jesteś bardzo kochany, ale ja już mam swoją własną osobistą wersję tej książki - dostałam od męża na urodziny :D Ale wiesz, co dwie głowy, to nie jedna, wspólnymi siłami na pewno znajdziemy dużo więcej świetnych przepisów :) Musimy się jakoś umówić, żebym Ci Twoje rzeczy oddała. Ale bardzo dziękuję za propozycję :-*

    OdpowiedzUsuń
  14. No to był baaaardzo spóźniony prezent :D A umówić się faktycznie jakoś musimy :)

    OdpowiedzUsuń