Migdałowe chrupki (croquants aux amandes)
Znajoma przywiozła mi z Paryża kilka upominków, wśród których znalazło się opakowanie ciastek ze słynnej cukierni "Lenôtre". Nazwa na eleganckim pudełku anonsowała Croquants aux amandes ( Migdałowe chrupki ). Pod srebrną folią kryło się zaledwie kilka ciasteczek, każde bardzo chrupiące, o smaku skarmelizowanego cukru, półprzezroczyste i lekkie jak piórko. Po spróbowaniu przeżyłam olśnienie - ich smak przeniósł mnie w najmilsze chwile dzieciństwa - bardzo podobnie smakowały ciastka półfrancuskie, które piekła moja prababcia. Z kolei po znalezieniu w Internecie przepisu na migdałowe chrupki przeżyłam drugie olśnienie, że tak niewiele składników potrzeba, by je zrobić. Po upieczeniu zaś - trzecie, że przygotowuje się je niezwykle łatwo, a efekt jest oszałamiający. W ciągu ostatniego tygodnia upiekłam je już trzy razy i wszyscy, których nimi poczęstowałam, prosili mnie o przepis. Widziałam też, że zamieścił go David Lebovitz w swej książce Ready for dessert. Źródło przepisu....